W polskim systemie wsparcia osób niesamodzielnych podstawową odpowiedzią państwa wciąż pozostaje duża, całodobowa instytucja: dom pomocy społecznej, w którym pod jednym dachem żyje kilkadziesiąt, a nierzadko kilkaset osób. Partia Razem chce ten porządek odwrócić i oprzeć opiekę na mieszkaniach wspomaganych, chronionych i treningowych, rozproszonych w zwykłych osiedlach — tak, by osoba z niepełnosprawnością albo niesamodzielny senior mogli zostać częścią lokalnej społeczności, zamiast być z niej wyprowadzani do osobnego świata za bramą placówki. Docelowo oznacza to zamknięcie domów pomocy społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych w ich dotychczasowej formie, a nie kosmetyczną poprawę warunków wewnątrz nich.
Problem: opieka zorganizowana wokół instytucji
Skala opieki instytucjonalnej jest w Polsce znaczna. Według Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2023 r. działało w kraju 2 138 zakładów stacjonarnych pomocy społecznej, które dysponowały łącznie 132,6 tys. miejsc, a przebywało w nich 121,9 tys. mieszkańców. Największą częścią tego systemu są domy pomocy społecznej — przypada na nie 63,8% wszystkich miejsc, czyli blisko dwie trzecie infrastruktury całodobowej opieki nad osobami starszymi i z niepełnosprawnościami.
Utrzymanie tego modelu jest kosztowne, a rachunek pokrywa głównie budżet publiczny wspólnie z rodzinami mieszkańców. Średni miesięczny koszt utrzymania jednego miejsca w DPS ustala co roku starosta i ogłasza w wojewódzkim dzienniku urzędowym; we Wrocławiu na 2024 r. dla dwóch domów dla osób przewlekle somatycznie chorych ustalono go na około 6,97 tys. i 7,97 tys. zł miesięcznie. To wydatek porównywalny z kilkoma najniższymi krajowymi — ponoszony po to, by człowiek mieszkał w warunkach, których w większości nie wybrał.
Wysoki koszt nie przekłada się przy tym na jakość ani na podmiotowość mieszkańców. Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym pod koniec 2024 r. raporcie o domach pomocy społecznej dla dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną i przewlekle psychicznie chorych stwierdziła, że dyrektorzy skontrolowanych placówek nie zapewnili mieszkańcom przestrzegania części podstawowych praw gwarantowanych w Konstytucji i ustawie o pomocy społecznej. W ośmiu z piętnastu badanych domów kontrolerzy odnotowali 44 przypadki zastosowania przymusu bezpośredniego wbrew wymogom prawa, a w połowie placówek nie zapewniono obsady pielęgniarskiej na każdej zmianie, co przekładało się na braki w podawaniu leków i reagowaniu w nagłych sytuacjach.
Problem nie sprowadza się jednak do zaniedbań konkretnych dyrekcji, które można by usunąć samą wymianą kadry. Sama logika dużej instytucji wytwarza izolację niezależnie od dobrej woli personelu: wspólny rytm dnia narzucany kilkuset osobom, ograniczona kontrola mieszkańca nad tym, kto i kiedy udziela mu wsparcia, wreszcie fizyczne oddzielenie od sąsiedztwa, sklepu i dawnych znajomych. Że kierunek powinien być odwrotny, uznaje zresztą samo państwo. Przyjęta przez Radę Ministrów w czerwcu 2022 r. Strategia rozwoju usług społecznych stawia jako cel główny deinstytucjonalizację, czyli przechodzenie od opieki o charakterze instytucjonalnym do wsparcia świadczonego w środowisku rodzinnym i społeczności lokalnej. Dokument wyznacza jednak kierunek, którego potem nie egzekwuje — brakuje w nim wiążących terminów, przypisanych środków i planu przeniesienia konkretnych osób z placówek do mieszkań.
Wsparcie w społeczności: mieszkania wspomagane, chronione, treningowe
Alternatywą dla dużej instytucji jest rozproszone mieszkalnictwo wspomagane, w którym wsparcie idzie za człowiekiem do jego własnego lokalu, zamiast gromadzić ludzi w miejscu zorganizowanym wokół wsparcia. Środowisko osób z niepełnosprawnościami rozróżnia tu kilka form o różnym przeznaczeniu.
Mieszkanie wspomagane bywa dla wielu osób rozwiązaniem docelowym: mieszkaniec ma własny pokój i część wspólną, dysponuje swoimi środkami, korzysta ze wsparcia asystenta osobistego, a potrzebne mu usługi — od rehabilitacji po codzienne sprawy — realizuje w normalnym obiegu lokalnej społeczności, a nie według odgórnego harmonogramu placówki. Mieszkanie treningowe pełni funkcję tymczasową; to bezpieczny etap, w którym osoba wychodząca z domu rodzinnego, DPS-u lub ZOL-u uczy się prowadzenia gospodarstwa, gospodarowania budżetem i załatwiania spraw urzędowych, zanim przejdzie do trwalszej formy zamieszkania. W języku programu i przepisów funkcjonuje też pojęcie mieszkania chronionego — lokalu dla osób, które ze względu na wiek, niepełnosprawność albo wychodzenie z kryzysu potrzebują wsparcia w codziennym funkcjonowaniu, lecz są zdolne do względnie samodzielnego życia, jeśli mają zapewnioną pomoc.
Model ten nie jest eksperymentem wymyślonym na potrzeby jednego programu. Ruch na rzecz niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami działa od końca lat 60. XX wieku i jest dziś obecny w większości państw europejskich; jak przypomina Karta dla osób z niepełnosprawnościami, rozwiązania z krajów nordyckich czy Słowenii — państwa o zbliżonym do Polski poziomie zamożności — pokazują, że życie osoby potrzebującej codziennego wsparcia może się toczyć poza murami zakładu. Stoi za tym również twarde zobowiązanie prawne: ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, a jej Komitet już w 2018 r. wytknął krajowi stagnację i brak determinacji w procesie deinstytucjonalizacji.
Różnica wobec DPS-u jest nie tyle architektoniczna, ile ustrojowa: to mieszkaniec decyduje o swoim dniu, a państwo finansuje indywidualne wsparcie zamiast utrzymywania wielkiej infrastruktury. Skoro jedno miejsce w domu pomocy społecznej kosztuje już dziś kilka tysięcy złotych miesięcznie, opłacenie asystencji i usług dostarczanych do zwykłego mieszkania mieści się w porównywalnym rzędzie wydatków — z tą różnicą, że pieniądz idzie na podmiotowość konkretnej osoby, a nie na podtrzymanie zamkniętego zakładu.
Co proponuje Razem
Razem opisuje mieszkanie wspomagane wprost jako docelową formę życia poza instytucją. W Karcie dla osób z niepełnosprawnościami czytamy:
Mieszkanie wspomagane to z kolei dla wielu osób z niepełnosprawnościami forma docelowa — osoby w nich mieszkające mają swoje prywatne zasoby finansowe i niezależne pokoje oraz część wspólną (np. kuchnię, pokój dzienny), korzystają również ze wsparcia asystenta osobistego, a niezbędne jej usługi zapewniane są w lokalnej społeczności.— Karta dla osób z niepełnosprawnościami, Partia Razem (2023), partiarazem.pl
Za tą definicją idą konkretne zobowiązania. Partia zapowiada, że po pogłębionej analizie sytuacji reprezentatywnej grupy DPS-ów i zakładów opiekuńczo-leczniczych opracuje ramowe terminy zamknięcia tych placówek w dotychczasowej formie w każdym województwie, obejmując procesem również domy prowadzone przez kościoły i związki wyznaniowe (poza hospicjami). Równolegli ma powstać rama prawna mieszkań wspomaganych — lokali komunalnych z gwarancją dożywotniego najmu, spełniających standardy dostępności — oraz system mieszkań treningowych jako etapu przejściowego dla osób rozpoczynających niezależne życie. Spoiwem całości jest ustawowa, bezpłatna asystencja osobista, bez której samo mieszkanie nie wystarczy, by osoba potrzebująca stałego wsparcia mogła w nim rzeczywiście funkcjonować.
Warto od razu zaznaczyć granice tej deklaracji, żeby jej nie rozdmuchać. Program mówi o ramowych terminach ustalanych po analizie w poszczególnych województwach, nie podaje natomiast ani daty zamknięcia ostatniego DPS-u, ani liczby placówek do likwidacji w danym roku — kolejność wyznacza budowa alternatywy w społeczności, a nie odgórny licznik. Kierunek jest jednak jednoznaczny: wsparcie ma się przenieść do mieszkań, a wielka instytucja przestać być domyślną odpowiedzią systemu. Uzupełnia go zapis Deklaracji programowej z 2025 r. w rozdziale „Państwo, na które możesz liczyć” (pkt 11), zapowiadający program budowy mieszkań senioralnych, chronionych i wspomaganych oraz przystosowanych dla osób ze specjalnymi potrzebami.
Deinstytucjonalizacja nie powiedzie się bez zasobu mieszkań, bo mieszkanie wspomagane jest przede wszystkim mieszkaniem — komunalnym, dostępnym architektonicznie, z trwałym najmem. To spina politykę opieki z polityką mieszkaniową: dopóki nie ma dokąd wyprowadzać ludzi z instytucji, plan zamykania DPS-ów pozostaje na papierze. O tym, jak odbudować publiczny zasób tanich mieszkań na wynajem, z którego taki program mógłby czerpać, piszemy w siostrzanym serwisie Razem dla tanich mieszkań.
Źródła i dalsza lektura
- Zakłady stacjonarne pomocy społecznej w 2023 r. — Główny Urząd Statystyczny (2 138 zakładów, 132,6 tys. miejsc, 63,8% w DPS)
- Zarządzenie ws. średniego miesięcznego kosztu utrzymania mieszkańca w DPS we Wrocławiu na 2024 r. — Dolnośląski Urząd Wojewódzki
- Naruszenia konstytucyjnych praw w DPS — Najwyższa Izba Kontroli (2024)
- Strategia rozwoju usług społecznych, polityka publiczna do roku 2030 — Rada Ministrów / MRiPS (2022)
- Karta dla osób z niepełnosprawnościami — Partia Razem (2023)
- Deklaracja programowa Partii Razem (2025) — program
- Razem dla tanich mieszkań
