Mieszkania senioralne: publiczny program budowy zamiast przedwczesnego DPS-u

Do 2060 r. udział osób po osiemdziesiątce w polskiej populacji wzrośnie z 4,2% do 11,6%, a zasób mieszkań, w których dałoby się dożyć starości samodzielnie, praktycznie nie rośnie. Razem zapowiada publiczny program budowy mieszkań senioralnych i przystosowanych — dostępnych lokali z windą, bez progów i barier, pozwalających starszej osobie żyć u siebie zamiast przedwcześnie trafiać do instytucji.

Nowoczesny budynek mieszkalny o zwartej, jasnej bryle o zmierzchu — obraz zasobu lokali, w których starsza osoba może mieszkać samodzielnie.

Polska wchodzi w dekadę, w której liczba osób po osiemdziesiątce się podwoi, a zasób mieszkań, w których dałoby się dożyć starości samodzielnie, praktycznie nie rośnie. Starszy człowiek, który nie może już samodzielnie wejść na czwarte piętro bez windy albo wykąpać się w wannie bez uchwytów, zbyt często trafia z tego powodu do domu pomocy społecznej — nie dlatego, że wymaga całodobowej opieki, lecz dlatego, że jego mieszkanie przestało być dla niego dostępne. Partia Razem zapowiada publiczny program budowy mieszkań senioralnych i przystosowanych: dostępnych lokali z windą, bez progów i barier, z których starsza osoba może korzystać u siebie, w swoim sąsiedztwie, zamiast być przenoszona do instytucji, zanim naprawdę zacznie jej ona być potrzebna.

Polska starzeje się szybciej, niż przybywa dostępnych mieszkań

Skala zmiany demograficznej, przed którą stoi polityka mieszkaniowa, jest dobrze policzona. Z prognozy ludności Głównego Urzędu Statystycznego na lata 2023–2060 wynika, że udział osób w wieku 80 lat i więcej wzrośnie z 4,2% populacji w 2022 r. do 11,6% w końcu horyzontu prognozy, a ich bezwzględna liczba ponad się podwoi. Grupa osób w wieku 65 lat i więcej ma do 2060 r. urosnąć o około 2,5 mln i sięgnąć blisko 30% ludności — co trzeci mieszkaniec kraju będzie wtedy w wieku, w którym coraz częściej liczą się takie cechy mieszkania jak brak schodów, szerokość drzwi czy odległość do przychodni.

Chodzi o osoby, które w większości chcą i mogą mieszkać samodzielnie, o ile mają w czym. Tu zaczyna się problem, bo polski zasób mieszkaniowy powstawał z myślą o rodzinie z dziećmi i sprawnym pracowniku, nie o kimś, kto ma osiemdziesiąt lat i porusza się o lasce. Skalę niedopasowania widać w danych Eurostatu: w 2024 r. w przeludnionych mieszkaniach żyło 22,8% osób w wieku 65 lat i więcej z niepełnosprawnością w Polsce, wobec 6,9% średnio w Unii Europejskiej — to najwyższy wynik spośród wszystkich państw członkowskich. Za tym wskaźnikiem stoją mieszkania za ciasne i za mało elastyczne, by można je było dostosować do słabnącej sprawności, a przeludnienie jest tylko jednym z wymiarów: dochodzą do niego bariery architektoniczne, których statystyka nie zawsze łapie, a które w praktyce decydują o tym, czy starsza osoba wychodzi z domu, czy zostaje w nim uwięziona.

Dom pomocy społecznej jako kosztowna odpowiedź na problem mieszkaniowy

Kiedy mieszkanie przestaje być dostępne, a rodziny nie stać na przebudowę ani na prywatną opiekę, system podsuwa jedno rozwiązanie: instytucję. Według danych GUS o zakładach stacjonarnych pomocy społecznej na koniec 2024 r. działało w kraju 2 232 takich zakładów, dysponujących 134,1 tys. miejsc, w których przebywało 124,5 tys. mieszkańców; blisko dwie trzecie miejsc przypadało na domy pomocy społecznej. Ta infrastruktura jest kosztowna w utrzymaniu i już dziś napięta, a fala osiemdziesięciolatków dopiero nadchodzi.

Instytucja bywa niezbędna dla osób wymagających stałej opieki pielęgniarskiej, ale jako domyślna odpowiedź na sam brak dostępnego lokalu jest i droga, i spóźniona. Że droga do niej potrafi być długa, pokazała kontrola Najwyższej Izby Kontroli w domach pomocy społecznej prowadzona w latach 2021–2024: od złożenia wniosku do przyjęcia do placówki mijało od 28 dni do ponad 6,5 roku, a w części typów domów oczekiwanie liczono w latach. Dla starszej osoby, która trafia do DPS-u głównie dlatego, że nie ma jak dłużej mieszkać u siebie, taki system jest podwójnie chybiony — najpierw wypycha ją z mieszkania, którego nikt nie przystosował, a potem każe czekać na miejsce w rozwiązaniu, którego wcale nie potrzebowała.

Mieszkanie, w którym da się zestarzeć

Alternatywą jest budowanie od razu takich lokali, w których starzenie się nie oznacza konieczności przeprowadzki do zakładu. Mieszkanie senioralne to zwykłe mieszkanie w zwykłym budynku, tyle że zaprojektowane z myślą o tym, że jego mieszkaniec z czasem będzie się poruszał wolniej: parter albo winda, brak progów, szersze drzwi i łazienka, w której da się zamontować uchwyty i wjechać wózkiem, blisko przystanku, apteki i przychodni. Mieszkanie przystosowane to ten sam pomysł zastosowany szerzej — do potrzeb osób ze specjalnymi wymaganiami, którym standardowy lokal odbiera samodzielność nie z powodu choroby, lecz z powodu schodów i wąskich framug.

Sensem takiego budownictwa jest umożliwienie „starzenia się w miejscu": pozostania w znanym otoczeniu, wśród sąsiadów i dawnych przyzwyczajeń, z pomocą doprowadzoną do domu wtedy, gdy stanie się potrzebna, zamiast przenoszenia człowieka do miejsca zorganizowanego wokół opieki. Rachunek ekonomiczny idzie w tę samą stronę co godność mieszkańca: dostosowany lokal komunalny z okazjonalną usługą opiekuńczą jest tańszy niż utrzymywanie miejsca w całodobowej instytucji, a przy tym oddala moment, w którym opieka instytucjonalna w ogóle staje się konieczna.

Zakres tego tekstu. Mowa tu o mieszkaniach senioralnych i przystosowanych — dostępnych lokalach dla osób starszych i osób ze specjalnymi potrzebami. Mieszkania chronione, adresowane do osób w kryzysie i przygotowujące je do samodzielnego życia, oraz mieszkania wspomagane jako trwała forma życia poza DPS-em omawiamy osobno; ten sam punkt programu Razem obejmuje wszystkie te formy naraz.

Co proponuje Razem

Deklaracja programowa Partii Razem z 2025 r. zapowiada budowę dostępnych mieszkań jako element rozdziału o państwie opiekuńczym, obejmując jednym postulatem kilka form lokali dla osób o różnych potrzebach:

Stworzymy program budowy mieszkań senioralnych i mieszkań chronionych, umożliwiającym osobom w kryzysie przygotowanie do prowadzenia samodzielnego życia, a także mieszkań wspomaganych i mieszkań przystosowanych dla osób ze specjalnymi potrzebami.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Państwo, na które możesz liczyć”, pkt 11, partiarazem.pl

W części dotyczącej starszych mieszkańców za tym zapisem stoją dwie konkretne rzeczy:

  • Publiczny zasób mieszkań senioralnych — dostępnych architektonicznie lokali budowanych albo adaptowanych ze środków publicznych, tak by starsza osoba miała gdzie mieszkać samodzielnie, zamiast trafiać do DPS-u wyłącznie z powodu barier we własnym domu.
  • Mieszkania przystosowane dla osób ze specjalnymi potrzebami — lokale projektowane pod ograniczoną sprawność ruchową i sensoryczną, w których dostępność jest standardem od początku, a nie kosztownym remontem robionym po fakcie.

Razem osadza to w szerszej zasadzie z tego samego rozdziału programu: opieka jest dobrem powszechnym i solidarnie finansowanym, a seniorom „którzy ciężko pracowali na wspólny dobrobyt" partia zapowiada zagwarantowanie prawa do spokojnej i godnej starości. Dostępne mieszkanie jest materialnym warunkiem tej godności, bo bez niego prawo do samodzielnego życia pozostaje deklaracją.

Program budowy mieszkań senioralnych nie zadziała jednak w oderwaniu od reszty polityki mieszkaniowej — jest jej szczególnym przypadkiem, a nie osobnym resortem. Skąd wziąć grunty, publicznego dewelopera i zasób komunalny, z którego taki program mógłby czerpać, opisujemy w siostrzanym serwisie Razem dla tanich mieszkań; bez odbudowy publicznego budownictwa na wynajem dostępne mieszkania dla seniorów pozostaną niszą zamiast standardu.

To samo dotyczy związku z resztą systemu opieki. Budowa dostępnych lokali ma sens tylko razem z usługami doprowadzanymi do domu — asystencją, opieką wytchnieniową, pomocą sąsiedzką — bo mieszkanie bez wsparcia nie zatrzyma osoby, która realnie potrzebuje codziennej pomocy. O tej stronie sprawy, czyli o przenoszeniu ciężaru opieki z wielkich instytucji do mieszkań w społeczności, piszemy w tekście o deinstytucjonalizacji w naszym dziale o godnej starości.

Źródła i dalsza lektura