Kiedy ktoś przestaje radzić sobie sam — po udarze, na starość, z ciężką niepełnosprawnością — opieka nad nim staje się jedną z tych spraw, które państwo albo bierze na siebie jako zadanie wspólne, albo spycha na rodzinę i na rynek. Partia Razem opowiada się za pierwszym rozwiązaniem: opieka i podstawowe usługi publiczne mają być dobrem powszechnym, solidarnie finansowanym z podatków, a nie towarem, którego jakość zależy od zasobności portfela. U podstaw tego wyboru leży spór starszy niż jakikolwiek pojedynczy postulat — spór z prywatyzacją usług publicznych i z założeniem, że „prywatne zawsze lepsze niż publiczne". Z tej ogólnej zasady wynikają wszystkie bardziej szczegółowe postulaty opisane w pozostałych tekstach serwisu — od asystencji osobistej po deinstytucjonalizację.
Logika »prywatne lepsze« i jej koszt w usługach społecznych
Argument za komercjalizacją usług społecznych brzmi zawsze podobnie: prywatny właściciel, zmuszony konkurencją, zrobi to samo taniej i sprawniej niż ospały urząd. W wielu dziedzinach gospodarki ta intuicja bywa trafna. Problem zaczyna się tam, gdzie „klientem" jest osoba, która nie może wybrać innej oferty, wyjść ani skutecznie się poskarżyć — leżąca po udarze, z zaawansowaną demencją, zależna od cudzej dobrej woli w każdej godzinie doby. W takiej relacji mechanizm rynkowy, który gdzie indziej wymusza jakość, zaczyna premiować co innego niż troskę. Każda złotówka wydana na dodatkową opiekunkę, lepsze jedzenie czy remont łazienki to złotówka mniej marży, a osoba, na której się oszczędza, najczęściej nie jest w stanie tego zgłosić. Konkurencja działa tylko wtedy, gdy odbiorca usługi ma realną możliwość odejścia z nią do kogoś innego — a tej możliwości człowiek unieruchomiony w łóżku po prostu nie ma.
Skala prywatnego świadczenia opieki całodobowej w Polsce jest dziś znaczna i słabo policzona. Obok publicznej sieci — według GUS w 2024 r. działały w kraju 2 232 zakłady stacjonarne pomocy społecznej, dysponujące 134,1 tys. miejsc dla 124,5 tys. mieszkańców — rośnie odrębny segment komercyjny: placówki całodobowej opieki prowadzone na podstawie przepisów o działalności gospodarczej, które wojewodowie ewidencjonują w osobnych rejestrach (przykład: rejestr wojewody mazowieckiego). Właśnie na styku prywatnych i publicznych domów opieki najlepiej widać, dlaczego dobra jakość nie bierze się sama z faktu, że ktoś na niej zarabia.
Jak wygląda nadzór nad tym rynkiem, pokazała kontrola Najwyższej Izby Kontroli. W raporcie z 2020 r. NIK ustaliła, że na koniec 2018 r. co najmniej 108 placówek zapewniało w Polsce całodobową opiekę osobom starszym, chorym i z niepełnosprawnościami bez wymaganego zezwolenia, a część działała tak latami. Izba nazwała nadzór państwa nad takimi placówkami wprost „pozornym". Kary okazały się fikcją: spośród 142 ukaranych placówek 96% prowadziło działalność dalej, bo koszt dostosowania się do standardów przewyższał grzywnę, a i tak ściągnięto tylko około jednej trzeciej nałożonych kwot. NIK zarekomendowała, by prowadzenie placówki bez zezwolenia stało się przestępstwem — z uwagi na realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców.
Doświadczenie innych krajów podpowiada, że opieka długoterminowa utrzymuje się przede wszystkim ze środków publicznych. Według OECD kraje członkowskie przeznaczają na nią średnio około 1,5% PKB, a lwią część tych kosztów pokrywają budżety państw i ubezpieczenie społeczne, a nie prywatne kieszenie. Polska plasuje się w tej statystyce blisko dna — na formalną opiekę długoterminową wydaje jeden z najniższych odsetków PKB w całej organizacji, a różnicę nadrabia niewidzialna, nieodpłatna praca rodzin. Tam, gdzie państwo się wycofuje, opieka nad osobą niesamodzielną nie przechodzi na sprawny rynek, lecz spada na rodzinę — najczęściej na córki i żony, które przejmują ją bez wynagrodzenia.
Opieka jako dobro powszechne
Stanowisko Razem w tej sprawie jest wieloletnie i spójne. Już w 2015 r., w tekście „Nie dla prywatyzacji", partia stawiała diagnozę, że realizacja logiki „prywatne zawsze lepsze" doprowadziła do wycofywania się państwa z kolejnych obszarów życia — z ochrony zdrowia, edukacji, zasobu komunalnego — i że to wycofanie pogorszyło jakość usług, zamiast ją podnieść (partiarazem.pl, 2015). Wniosek nie był fundamentalistyczny w żadną stronę. „Pozwolimy działać rynkowi tam, gdzie działa najlepiej" — pisano — z zastrzeżeniem, że „państwo powinno zapewniać wszystkim (…) dostęp do dobrej jakości systemu zdrowia, edukacji oraz innych usług publicznych".
Warto tu być precyzyjnym, bo ostrze tego sprzeciwu wymierzone jest w komercjalizację zdrowia, szkoły i mieszkalnictwa — obszarów, w których Razem chce publicznego finansowania i publicznego zasobu — a nie w prosty zakaz, by opiekę mógł kiedykolwiek świadczyć podmiot spoza administracji. Widać to w programowej Karcie dla osób z niepełnosprawnościami z 2023 r., gdzie asystencję osobistą — finansowaną w całości z budżetu i bezpłatną dla osoby uprawnionej — na zlecenie gminy może realizować także organizacja pozarządowa, podmiot ekonomii społecznej, a w określonych sytuacjach również firma prywatna spełniająca ustawowe warunki. Rozstrzygające jest zatem nie to, czyje ręce wykonują usługę, ale sposób jej finansowania i zasady, na jakich się ją świadczy: opieka ma być prawem gwarantowanym publicznie, o standardzie i dostępności rozstrzyganych przez ustawę, a nie przez zdolność płatniczą rodziny.
W Deklaracji programowej z 2025 r. ta myśl przybrała formę zasady ustrojowej. Rozdział „Państwo, na które możesz liczyć" otwiera zdanie, że miarą rozwoju państwa jest to, jak traktuje ono ludzi w trudnej sytuacji życiowej, i że dziś polskie państwo tego egzaminu nie zdaje, bo zamiast wspierać osoby wymagające opieki, spycha ten wysiłek na ich rodziny — przede wszystkim na kobiety. Z tej diagnozy wynika propozycja państwa opiekuńczego opartego na jasnych zasadach, w którym opieka przestaje być prywatnym kłopotem, a staje się zobowiązaniem wspólnoty.
Co proponuje Razem
Zasadę tę program formułuje wprost:
Razem opowiada się za nowoczesnym państwem opiekuńczym, w którym pomoc opiera się na jasnych zasadach, a nie na łasce bądź niełasce rządzących. W takim państwie opieka jest dobrem powszechnym i solidarnie finansowanym.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Państwo, na które możesz liczyć”, partiarazem.pl
W praktyce zasada ta rozpisuje się na konkretne zobowiązania z rozdziału „Państwo, na które możesz liczyć":
- Prawo do bezpłatnej, ustawowej asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej dla każdej potrzebującej osoby, finansowane z budżetu — z możliwością, by usługę realizowała także organizacja pozarządowa lub podmiot ekonomii społecznej, przy publicznej gwarancji standardu.
- Automatyczna waloryzacja wszystkich świadczeń społecznych i progów dochodowych, żeby wsparcie było przewidywalnym prawem, a nie — jak ujmuje to program — „kiełbasą wyborczą".
- Deinstytucjonalizacja opieki: mieszkania wspomagane, chronione i senioralne zamiast wielkich instytucji, w których o rytmie dnia decyduje placówka, a nie mieszkaniec.
- Renta socjalna podniesiona do minimalnej krajowej i koniec pułapki rentowej, zastąpionej zasadą „złotówka za złotówkę".
Każdy z tych postulatów rozwijamy osobno w kolejnych tekstach tego serwisu. Łączy je jedno założenie: że opieka nad osobą niesamodzielną jest zadaniem wspólnoty, a nie prywatnym obciążeniem rodziny, którą akurat dotknął los.
Pytanie, które wraca przy każdym z tych zobowiązań, brzmi: skąd pieniądze. Opieka jako dobro powszechne kosztuje, a „solidarnie finansowana" znaczy tyle, że koszt bierze na siebie wspólnota przez progresywne podatki, a nie pojedyncza rodzina w najgorszym momencie swojego życia. Jest to ten sam spór, który toczy się o cały kształt usług publicznych: czy dobra wspólne — zdrowie, szkoła, opieka — mają być finansowane z budżetu i dostępne wedle potrzeby, czy sprzedawane wedle zamożności. Piszemy o tym w siostrzanym serwisie o gospodarce i sprawiedliwym systemie podatkowym, bo bez uczciwie zbudowanych danin państwo opiekuńcze zostaje hasłem bez pokrycia.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — „Nie dla prywatyzacji" (2015)
- Partia Razem — Deklaracja programowa 2025 (rozdz. „Państwo, na które możesz liczyć")
- Pozorny nadzór państwa nad placówkami świadczącymi opiekę całodobową — Najwyższa Izba Kontroli (2020)
- Zakłady stacjonarne pomocy społecznej w 2024 r. — GUS
- Rejestr placówek zapewniających całodobową opiekę (w tym na podstawie działalności gospodarczej) — Mazowiecki Urząd Wojewódzki
- Spending on long-term care — OECD (2020): opieka długoterminowa jako ok. 1,5% PKB, finansowana głównie publicznie
- Razem dla gospodarki — dobra wspólne i sprawiedliwy system podatkowy
